Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasio:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? – pyta mama.
- No pewnie, zaraz tu będzie!
Jasio przychodzi po jednodniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
- Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Musiałem prowadzić krowę do byka!
- A nie mógł tego zrobić ojciec?
- Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i pałę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała się mnie ile jest 7×6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co pałę?!
- Za złe zachowanie, bo pani zapytała się mnie ile jest 6×7!
Tata: – Co ona głupia? Przecież to to samo!
- Też tak powiedziałem!!
Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:
- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! – Woła radośnie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo wczoraj powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.
- Synku, kiedy poprawisz dwójkę z matematyki?
- Nie wiem mamusiu, nauczyciel nie wypuszcza dziennika z rąk.
Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakaś pani i mówi:
- To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać!
- Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam w końcu robić, kiedy sobie stłukę kolano?!
Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: „Po co się uczyć?”. Jasio napisał:
„Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!”.
Pani na lekcji biologii pyta:
- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów.
- Pies – odpowiada Jaś – ma cały pysk zębów.
Po lekcji biologii Jasio stwierdza:
- Kto by pomyślał, że dziewczynki mimo wszystko mają takie znaczenie…
Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony kolega pyta:
- Co robisz??
- Kopię grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim cholernym kocie!
Jaś do nauczycielki:
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
.