Kategorie
Tagi
-
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
Archiwa
-
-
-
Meta
Calendar
Maj 2012 M T W T F S S 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 1 2 3 Category Key
General
Life
Ten wpis został opublikowany w kategorii misz masz i oznaczony tagami bieżące, przewrotne, tęsknota. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Każdy ma pieśń swego życia…
swoje motto od lat.
Ja Suzannę… odkąd pamietam.
W swe miejsce nad rzeką
Zabiera cię Zuzanna
Możesz słuchać plusku łodzi
Możesz zostać z nią do rana
Wiesz że trochę źle ma w głowie
Lecz dlatego chcesz być tutaj
Proponuje ci herbatę
Oraz chińskie pomarańcze
I gdy właśnie chcesz powiedzieć
Że nie możesz jej pokochać
Zmienia twoją długość fali
I pozwala mówić rzece
Że się zawsze w niej kochałeś
I już chcesz z nią powędrować
Powędrować chcesz na oślep
Wiesz że ona ci zaufa
Bowiem ciała jej dotknąłeś
Myślą swą
Pan Jezus był żeglarzem
Gdy przechadzał się po wodzie
Spędził lata na czuwaniu
W swej samotnej wieży z drewna
Gdy upewnił się że tylko
Mogą widzieć go tonący
Rzekł – Żeglować będą ludzie
Aż ich morze wyswobodzi…
Lecz zwątpił zanim jeszcze
Otworzyły się niebiosa
Zdradzony niemal ludzki
Jak kamień zapadł Jezus
W mądrość swą
I już chcesz z nim powędrować
Powędrować chcesz na oślep
Myślisz – chyba mu zaufam
Bowiem dotkną twego ciała
Myślą swą
Dziś Zuzanna za rękę
Prowadzi cię nad rzekę
Cała w piórach i w łachmanach
Z jakiejś Akcji Dobroczynnej
Słońce kapie złotym miodem
Na Madonnę tej Przystani
Są tu dzieci o poranku
Bohaterzy w wodorostach
Wszyscy dążą do miłości
I podążać będą zawsze
Gdy Zuzanna trzyma lustro.
* * *
To właśnie słyszałam w wykonaniu mistrza… i nie zapomnę.
http://www.youtube.com/watch?v=snMOmHzgssk
Każdy śni swój sen Violu
. Czasami się spotykamy ze sobą w naszych snach.
Oczywiście, że życie jest snem…
Ale…. czy stało się coś złego Urdenie?
Nic złego Jadziu. Ot taka refleksja mnie naszła i wszystko
czyżby to taka zaduma przedświateczna już dopadła? urden gdzie Ty znikasz ja się pytam , że o violi już nie wspomnę, bo też ostatnio przepadła
Za siebie mogę mówić, więc za siebie mówię że jak pierwowzór mego nicka, tak ja się czasem wybieram w samotną podróż
. Przedświąteczna powiadasz? O których świętach myślisz – o wielkanocnych czy już bożonarodzeniowych?
aż tak w przyszlość nie wybiegam, zresztą bożonarodzeniowe to radość narodzin, wielkanocne to zaduma śmierci
Do droga do bez celu.
Cel jest Paczucho – obudzić się
..no cóż..hmmm..
http://www.youtube.com/watch?v=Dw2eONo9bsE
But we don’t know where the Heaven is
http://www.youtube.com/watch?v=a3VRxgJHsso

no wiesz….

http://www.youtube.com/watch?v=tH2w6Oxx0kQ
ale raczej miałam na myśli:
http://www.youtube.com/watch?v=eIHXhFJ4FoM
Niby racja… bo skoro życie to sen – każdy śni swój, ale…to życie takie…
krótkie, kruchutkie, często niełatwe… nie potrafię zrozumieć, dlaczego niektórzy jeszcze je utrudniają…
Bo ludzie nie potrafią dostrzec uroku prostoty. Jednym wydaje się nierealna, inni mylą ją z prostactwem.
To już aforyzm… pięknie powiedziane!
Budzisz się i znowu przysypiasz i tak w kółko w zyciu jest.
To się nazywa reinkarnacja.
Jeśli tak to nazywasz to znaczy ze ja właśnie przeszłam taka reinkarnacje
życie to „Oczy niebieskiego psa” /Marquez/… i zielone oczy kota, który podszedł spać w najdalszy kąt domu, bo sąsiad za ścianą remont robi i hałasuje kangiem /czy jakimś innym ustrojstwem tego typu/…
…
pozdrawiać
Biedne kocisko…. Dla niego jest to tym bardziej nie do zniesienia, że dodatkowo odczuwa wibracje, których my nie czujemy.
dokładnie tak, jak piszesz… sąsiad obiecał po zakończeniu remontu porządną flaszkę za te hałasy, ale ja mu powiedziałem, że pieprzyć flaszkę… ma kupić kocicy porządny kawał wołowinki…
Tak wygląda miłość. Zrezygnować z flaszki dla siebie na rzecz mięcha dla zwierza.
A ja żyjąc śnię i śniąc żyję. I w końcu nie wiem co jest kiedy. Ale tak lubię i mi dobrze z tym.
Jeżeli sny są dobre to ok. Z drugiej strony jeśli są złe, to lepiej że to sny a nie rzeczywistość
życie jest przebudzeniem, chwilowym odstępstwem od niebycia…
Zakładam oczywiście, że płaskość mojego podejścia jest myląca i błądzę na manowcach ale zakładam tylko odrobinkę
To na pierwszy rzut oka zupełne zaprzeczenie mojej teorii
na pierwszy
Wszystko jest kwestią interpretacji. W wersji dla wierzących – dogmatów.
wędrowiec na pustyni
poszukuje wody
tak ja poszukiwałam
sensu istnienia
zagubiłam się
w gąszczu myśli
zaplątałam
grubym sznurem
mało brakowało
a bym zgubiła coś
co rzadko się zdarza
miłość co
zaskoczyła
życie dotknięciem
zmieniła
w porę się obudziłam
ze snu na jawie
na nowo układam
puzzle życia
tak wiersz napisałam kiedyś a dzisiaj odgrzebałam i umieściłam na blogu, może dlatego ,ze mam urodziny a może musiałam go odgrzebać….refleksje nachodzą nas zawsze, czasami z nadchodzącą wiosna bardziej chcemy żyć…a nie zawsze potrafimy się otrząsnąć z nioebytu , podnieść kiedy upadamy zbyt nisko….Pozdrawiam serdecznie
Piękny wiersz Alinko. Dziękuję że mnie odwiedziłaś, życzę Ci wszystkiego najlepszego w dniu urodzin, a przede wszystkim żebyś się z niebytu otrząsnęła i to życie na nowo sobie ułożyła jak najrychlej. Bo jak sama napisałaś powyżej, wiosna nadchodzi, i żyć się chce, i poznawać nowe. Pozdrawiam Cię serdecznie.
witaj Urdenie…

życie to sen…też dobra interpretacja,ja bym dodała,że sen,ale czasem spokojny,czasem koszmarny…ale czy wtedy nie chcemy się obudzic?
Pozdrawiam mił
Czasem chcemy Smoczku, ale ja tam wolę śnić jak długo mogę. Pozdrawiam ciepło.
wiesz Urdenie…jak ktoś za długo śpi,to może wiosnę przegapic,przespac…zalecam zatem ostrożnośc….
Wiosna Krakowianko jest w pakiecie – wliczona w cenę. Nie można jej przegapić
http://www.youtube.com/watch?v=q80BAs4QjQQ ……….
http://www.youtube.com/watch?v=y7QS4H0TVcU
Hmmm po te te marzenia są zeby sie spełniały…..
Czasami czujemy taka potrzebe, aby wybrac sie w samotna podroz.
My jednak czekamy na twoje opowiesci.
Pozdrawiam wiosennie
Już za chwileczkę, już za momencik…..
a może życie,to sen…na jawie?hm…

pozdrawiam z cieplejszego nareszcie Kraka
To się dokładam ze słonecznej aczkolwiek bardzo zimnej Wawy
Witajcie wszyscy…
))
A Ciebie Urdenie to osobiście wyściskam
jak się tylko spotkamy!!!!
Biesy pytały o Ciebie.
A Bacówka jest
w Tatrach na Kondratowej.
Dzwonili przed chwilą i też Cię ściskają…
Ja do uścisków pierwszy